Recenzja maty Manduka eKO Lite i ręcznika GRIP2

Staram się ćwiczyć jogę dość regularnie od ponad dwóch lat. Zdążyłem w tym czasie wypróbować kilka rodzajów mat od różnych firm. Niestety z żadnej z nich nie byłem do końca zadowolony. Niedawno zacząłem ćwiczyć na zestawie składającym się z maty eKO Lite firmy Manduka i ręcznika GRIP2 firmy Bodhi Yoga. W tej recenzji chciałbym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na ich temat.

Manduka eKO Lite Thunder

Manduka eKO Lite Thunder

W Internecie można przeczytać wiele pochlebnych opinii na temat mat Manduki podkreślających przede wszystkim staranne wykonanie i bardzo dobrą przyczepność. Wystarczy wziąć matę do ręki, żeby przekonać się, że to wszystko prawda. eKO Lite jest w dotyku przyjemnie szorstka, od razu czuć, że stawia opór i że palce nie będą się na niej tak łatwo ślizgać. Odpowiedzialna jest za to między innymi faktura powierzchni maty wzorowana na „pomarszczonej” tafli wody. eKO Lite jest wykonana z naturalnego kauczuku, którego zapach jest dość specyficzny – mi przypadł do gustu. Ogólne wrażenia podczas pierwszego kontaktu z eKO Lite były bardzo pozytywne. Przyszedł czas na testy :)

Powierzchnia maty wzorowana na "pomarszczonej" tafli wody

Powierzchnia maty wzorowana na „pomarszczonej” tafli wody

Pierwszych kilka godzin na macie rozwiało ewentualne wątpliwości dotyczące jakości maty. eKO Lite to świetny produkt. Do jej zalet należy przyczepność, którą dają właściwości naturalnego kauczuku w połączeniu ze wspomnianym specjalnym wzorem na powierzchni maty. Ręce i stopy zatrzymują się w punkt i ani drgną. Wykonanie pozycji delfina czy trójkąta staje się dużo prostsze, gdy nie trzeba się przejmować ślizgającymi się po macie rękami i stopami. Praktyka jogi staje się o wiele przyjemniejsza, ponieważ możemy się skupić na samym wykonywaniu pozycji i odpowiednim ustawianiu ciała. Ważną cechą maty jest również jej „przyklejenie się” do podłogi. eKO Lite sprawdza się w tym aspekcie znakomicie i nie „lata” w lewo i w prawo nawet podczas wykonywania bardziej dynamicznych asan.

Górna powierzchnia i spód maty

Górna powierzchnia i spód maty

Dzięki zmniejszonej grubości do 3 mm mata jest lekka, co ułatwia jej przenoszenie, jednak zmniejsza amortyzację. Chcąc zadbać o ochronę stawów (w szczególności stawów kolanowych i łokciowych) warto zaopatrzyć się w koc i/lub ręcznik, które będziemy mogli podłożyć pod łokcie lub kolana w trakcie ćwiczeń takich jak skłony do przodu czy stanie na przedramionach. Kolejna sprawa dotyczy przyczepności gdy jesteśmy bardzo spoceni. Podczas ćwiczeń bardzo szybko pocą mi się stopy i dłonie dlatego na większości mat bardzo szybko się „rozjeżdżałem”. Na eKO Lite ten problem jest zredukowany do minimum ale jednak wciąż podczas niektórych ćwiczeń może występować. W moim przypadku jest to pies z głową w dół. Spocone dłonie lekko przesuwają się po macie. Nie tak jak na wcześniejszych matach, z których korzystałem, ale jednak takie zjawisko występuje. Bardzo możliwe, że osoby o mniejszej potliwości rąk i stóp w ogóle takiego problemu nie będą miały. Podobnego poślizgu nie zauważyłem przy innych wykonywanych asanach. [UPDATE po ponad roku praktyki na macie] Od kilku miesięcy ćwiczę na samej macie bez ręcznika GRIP (zostawiam go jedynie do intensywnych, dynamicznych sesji, kiedy całe ciało intensywnie się poci). Ucząc się odpowiedniej pracy w psie z głową w dół pozbyłem się nawet tego drobnego poślizgu i moje ręce na macie zatrzymują się „w punkt”. Wskazówki jak pracować w psie znajdziecie we wpisie „O ślizganiu się na macie słów kilka…” 

Mata eKO Lite i ręcznik GRIP2

Mata eKO Lite i ręcznik GRIP2

Jako, że bardzo przeszkadza mi nawet kilkumilimetrowy poślizg zacząłem szukać rozwiązania problemu. Trafiłem na specjalny ręcznik do ćwiczeń firmy Bodhi Yoga o nazwie GRIP2, który można stosować jako dodatkową warstwę na macie lub nawet jako zastępstwo maty. Ręcznik jest wykonany z bardzo chłonnej mikrofibry. Jedna z jego stron jest pokryta silikonowymi kropkami, które odpowiadają za „przyklejenie” ręcznika do podłoża. Wybór GRIP2 okazał się strzałem w dziesiątkę. Ręcznik zniwelował wszystkie wady eKO Lite. Po pierwsze zwiększył amortyzację podczas ćwiczeń, a po drugie wyeliminował w 100% jakiekolwiek ślizganie się rąk po macie. Teraz podczas psa z głową w dół stopy stawiam na macie a ręce na ręczniku i nie muszę się martwić o stabilność pozycji ponieważ czuję opór maty i ręcznika i nie przesuwam się nawet o milimetr. Im bardziej pocą mi się ręce tym lepiej ręcznik pełni swoją funkcję wchłaniając pot i zapewniając lepszą przyczepność. Ułożenie maty i ręcznika można dowolnie dostosowywać do potrzeb przy każdym ćwiczeniu.

Matę eKO Lite i ręcznik GRIP2 uważam za świetne połączenie, które zapewnia doskonały komfort ćwiczeń. Z czystym sumieniem polecam taki zestaw wszystkim ćwiczącym jogę :)

Obydwa produkty możecie kupić w sklepie internetowym Yoga Bazar

Michał Szczerek

Mata eKO Lite i ręcznik GRIP2

Mata eKO Lite i ręcznik GRIP2

Silikonowe kropki zapewniające "przyklejanie" się do podłoża

Silikonowe kropki zapewniające „przyklejanie” się do podłoża

Logo Manduka

Logo Manduka

Powierzchnia maty z bliska

Powierzchnia maty z bliska

7 comments

  1. Ja ćwiczę na macie Manduka trzeci miesiąc i nadal nie mam przyczepności. Dłonie w psie nie pozostają w jednym miejscu, oj nie. Wcześniej miałam matę nie firmową i po krótkim okresie już się na niej nie ślizgałam.
    Fakt mata Manduki (mam PRO Lite 180cm) jest grubsza, bardziej miękka i dużo wygodniejsza przy asanach siedzących.
    Ale wykonanie psa z głową w dół to walka aby dłonie zostały w jednym miejscu. Najczęściej przegrana walka.
    Doceniam zalety, ale jakbym mogła podjąć decyzję o kupnie jeszcze raz to poszukałabym innej maty.

    Zastanawiam się nad zakupem ręcznika Grip 2, żeby przestać się tak bardzo ślizgać. A to nie jest reklama dla Manduki.

  2. Pani Katarzyno,

    dziękuję za post, postaram się dość szczegółowo wyjaśnić poruszane przez Pani kwestie.

    Maty Manduka dzielą się na 2 serie: eKO wykonane z naturalnego kauczuku i PRO wykonane z wysokiej jakości PVC.

    Seria eKO to maty, które są zdecydowanie najbardziej antypoślizgowe na rynku. Nie słyszałem o osobie, która miałaby problem ze ślizgającymi się rękami, szczególnie przy matach eKO Lite i eKO. To właśnie tę serię polecamy osobom, które mają problem ze ślizgającymi się rękami.

    W przypadku maty z serii PRO, którą Pani posiada, sprawa ma się następująco. Maty te nabierają coraz lepszych właściwości antypoślizgowych wraz z czasem. Im regularniejsza i intensywniejsza praktyka tym mata zaczyna coraz lepiej z nami „współpracować”. Jestem pewien, że po następnych 1-3 miesiącach Pani problem zniknie, a mata w pełni spełni Pani oczekiwania.

    Dodatkowo, aby wspómóc proces „wyrabiania się” maty, zalecam dokładne jej przepłukanie prysznicem (bez detergentów, ew. zwykłym szarym mydłym) i wyszorowanie jej szorstką gąbką (w przypadku użycia mydła trzeba bardzo dokładnie wypłukać i wyszorować matę) – daje to bardzo dobry efekt, ponieważ zmywa poprodukcyjny nalot, który sprawia, że mata bardziej się ślizga.

    Na koniec jeszcze dwa słowa. Mata PRO zdecydowanie mniej „wybacza” – w tym sensie, że przy problemach z odpowiednio mocnym dociskiem dłoni do podłoża w pozycji psa ręce rzewczywiście mogą się w pierwszych tygodniach/miesiącach (czas zależy od regularności i intensywności praktyki) na tej macie rozjeżdżać. Ma to swoje wytłumaczenie – ta mata jest przeznaczona do zaawansowanej i intensywnej praktyki, także form dynamicznych jak Ashtanga i z tego powodu przyczepność nie może być aż tak duża jak w serii eKO, ponieważ musi gwarantować płynność ruchu.

    W razie dodatkowych pytań/ problemów prosimy o kontakt. Pod tym adresem znajdzie Pani namiary sklepu:

    http://yogabazar.pl/contact-pol.html

  3. Też mam problem dużej potliwości dłoni, szczególnie właśnie przy psie. Najgorsze, że nie jest to u mnie zależne od ilości wysiłku tylko od problemów z krążeniem. Zamówiłam kilka mat na allegro, wszystkie zwracałam, bo wystarczyło mi 15 minut bym wiedziała, że będę na nich jeździć. Myślałam o Mundace ale też i o ręczniku GRIP2. Oba produkty na raz to spory wydatek, stąd też moje zdziwienie po przeczytaniu artykułu, po co podkładać pod ręcznik matę, która tyle kosztuje ze względu na właściwości antypoślizgowe powierzchni? Czy nie wystarczyła by jakakolwiek mata, której grubość nam odpowiada, skoro jej powierzchnię i tak przysłania ręcznik? Na moje albo inwestować w super matę, która na dodatek wraz z ćwiczeniem się do nas dostosuje, albo kupić ręcznik który można łatwo spakować i bez obaw wyprać w pralce.

  4. Ręcznik używany był tylko przy kilku pozycjach (a tak na prawdę głównie w psie), które sprawiają problem albo podczas intensywnej praktyki w gorący dzień kiedy bardzo mocno się pocimy – ręcznik wtedy wszystko fajnie wchłania. W pozostałych sytuacjach Manduka sprawdza się idealnie i nie wymaga żadnych dodatków. Od jakiegoś czasu nawet w psie ćwiczę na samej macie i nie zauważam już żadnego poślizgu – jak widać dużo zależy też od samej praktyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *