Marek Rogowski: jak zaczęła się moja przygoda z jogą

Każdy mój dzień kręci się wokół jogi. Poświęcam co najmniej kilka godzin w tygodniu na intensywną praktykę i pomagam w funkcjonowaniu ośrodka Yoga Medica. Joga wpłynęła jednak nie tylko na to co robię w czasie wolnym, ale także na moją pracę. Zrezygnowałem z kariery w korporacji i zdecydowałem się stworzyć coś własnego. W ten sposób powstał sklep internetowy Yoga Bazar, którego misją jest dostarczenie praktykującym jogę w Polsce wszelkich pomocy i akcesoriów, które ułatwią wykonywanie asan bądź wzbogacą ich pozytywne oddziaływanie.

Jak to wszystko się zaczęło?

IMG_3360Od zawsze kochałem ruch – mam go wpisane w DNA. W młodości byłem zapalonym sportowcem. Trenowałem z sukcesami piłkę nożną, koszykówkę i piłkę ręczną. W wolnym czasie wyjeżdżałem na narty, biegałem, chodziłem na basen. Można powiedzieć, że sport był nierozerwalnie ze mną związany. W wieku ok. 16 lat zaczęły się moje problemy z kolanami, które na kilka lat wyłączyły mnie z aktywnego uprawiania sportu. Mogłem wciąż realizować się w innych dziedzinach i robiłem to z zaangażowaniem, lecz za wszelką cenę dążyłem do powrotu do pełnej sprawności.

IMG_3335Moim głównym problemem był fakt, że mimo ogromnej motywacji, kolejnych operacji i ciągłej rehabilitacji, stan moich kolan pozwalał jedynie na pływanie, a i to za wyjątkiem stylu klasycznego. Lekarze także nie mieli pomysłu jak mi pomóc. Jedyne opcje, jakie mi przedstawiano były horrendalnie drogie, a niestety nie stał za mną klub sportowy pokroju Realu Madryt, który mógłby mi je opłacić. To popchnęło mnie do poszukiwania jakiejś alternatywy. Przeczesując Internet trafiłem na stronę ośrodka Yoga Medica, gdzie przez krótki okres w ofercie znajdowały się zajęcia „zdrowie kolan”. Nie mając nic do stracenia, poszedłem na pierwsze zajęcia i… ćwiczę tam do dziś :)

Jeśli ktoś by mi kiedyś powiedział, że uzależnię się od praktyki jogi, prawdopodobnie wybuchnąłbym śmiechem i pogratulował ciętego poczucia humoru. Kiedyś joga była dla mnie zupełną abstrakcją, kojarzyła mi się z lewitacją, medytacją i elastycznymi gimnastyczkami, czyli z czymś, co nie ma ze mną nic wspólnego. Czasem jednak życie zmusza nas do wywrócenia całego światopoglądu do góry nogami. Teraz z podobnym pobłażaniem patrzę na to, co robiłem kiedyś.

IMG_3353Okazało się, że joga jest dla każdego, jest w stanie pomóc wszystkim w wielu kwestiach, zarówno na płaszczyźnie fizycznej jak i psychicznej. I nie, nie trzeba zostawać pustelnikiem czy spędzać życia w klasztorze. Przy odrobinie wysiłku można ją wpleść w nasze codzienne „zachodnie” życie. Potrzebna jest jedynie motywacja i dobrze przygotowany instruktor.

Lista korzyści, jakie osiągnąłem z praktyki jogi, jest bardzo długa. Niektóre efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Powróciłem do aktywnego trybu życia, w tym do mojej ukochanej koszykówki. Było to możliwe dzięki ustabilizowaniu kolan, przywróceniu pełnego zakresu zgięcia lewego kolana i pozbyciu się bólów przeciążonego kręgosłupa lędźwiowego. W sferze mentalnej joga pomogła mi przeorganizować priorytety. Zostawiłem także problemy z przeszłości za sobą, dzięki czemu mogę koncentrować się na tym co teraz i tym, co przede mną.

IMG_3352Wszystkie efekty, które uzyskałem, okupiłem jednakże ciężką pracą. Pozytywne oddziaływanie jogi czuć już po pierwszych zajęciach, ale żeby osiągnąć trwałe efekty trzeba włożyć dużo wysiłku. Byłem (i wciąż jestem) wyjątkowo zapalonym „adeptem”. Na początku praktyki ćwiczyłem nawet dwa razy dziennie po dwie godziny., co pozwoliło mi szybko pójść naprzód. Obecnie staram się ćwiczyć przynajmniej raz dziennie dokładając do tego poranną praktykę pranajamy. W jodze kocham to (i czasem nienawidzę ;)), że za każdym razem, gdy coś osiągnę lub przepracuję, odkrywam kolejne rzeczy, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Moim najbliższym celem jest przygotowanie się do bardziej zaawansowanej praktyki. Myślę też o przejściu na drugą stronę maty, ale na razie o tym ani mru mru… :)

6 comments

  1. Marku, piszesz o problemach z kolanami. Czy mógłbyś polecić jakieś skuteczne pozycje do praktykowania w przypadku bólu kolan. Problem dotyczy mojego męża, który od jakiegoś czasu przebywa w miejscu, gdzie nie ma krzeseł, siedzi się na poduszkach, pracuje często w pozycji „na kolanach”. Z góry dziękuję :)

    • Pozycje, które mi pomagają w przypadku kolan to przede wszystkim trójkąt, kąt i supta virasana. Dodatkowo ważne są asany rozciągające mięśnie kulszowo-goleniowe (np. rozciąganie nogi z paskiem w leżeniu na plecach) oraz otwierające biodra (polecam supta baddha konasanę). Ćwicząc pozycje stojące (trójkąt, kąt) należy pamiętać o staniu na całej stopie (na wszystkich trzech punktach podparcia) i ciągłym napinaniu mięśni czworogłowych. W trójkącie uważamy na nieprzeprostowywanie kolan, w kącie na nieprzekraczanie kolanem linii kostki. Przy supta virasanie należy zachować ostrożność, najlepiej przed rozpoczęciem jej wykonywania skonsultować się z doświadczonym nauczycielem jogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *