Dyskopatia – jak ją leczyć za pomocą terapii jogą?

Dyskopatia jest ogólnym terminem określającym chorobę krążka międzykręgowego. Pod tym hasłem może kryć się wiele postaci tego procesu, w zależności od etapu i rodzaju dyskopatii. Żeby zrozumieć to schorzenie trzeba poznać budowę i funkcję krążka międzykręgowego potocznie określanego mianem dysku.

Krążek międzykręgowy zbudowany jest z wyspecjalizowanej tkanki łącznej. Ma rzeczywiście kształt krążka i składa się z jądra miażdżystego (elementu o konsystencji twardej żelki) i otaczającego go pierścienia włóknistego (koncentrycznie ułożonych blaszek – pierścieni utrzymujących jądro we właściwym położeniu i sprężynujących razem z nim). Krążki znajdują się pomiędzy trzonami kręgów począwszy od kręgosłupa szyjnego poprzez kręgi piersiowe, a na kręgosłupie lędźwiowym kończąc. Tworzą one specyficzne połączenia stawowe między kolejnymi segmentami kręgosłupa i są dodatkowo stabilizowane przez złożony system więzadeł.

Funkcją krążka jest amortyzowanie i pochłanianie wstrząsów i ruchów kręgosłupa. Ponadto krążek zapewnia ruchomość między poszczególnymi segmentami kręgosłupa, która (sumując się) daje całkiem dużą mobilność wszystkich jego elementów. Niestety krążek z wiekiem traci swoją sprężystość i uwodnienie (prawidłowo uwodniony zawiera od 70 do 90% wody). Staje się podatny na uszkodzenia i przestaje spełniać swoją funkcję (przed tego rodzaju zmianami chronią regularnie, odpowiednio wcześnie i prawidłowo wykonywane ćwiczenia jogi – o tym w dalszej części artykułu)

Poza toczącym się z wiekiem procesem zwyrodnieniowym krążka mogącym w efekcie prowadzić do dyskopatii, do tego niekorzystnego zjawiska przyczyniają się takie czynniki jak:

  • Długotrwała praca siedząca (przy biurku, w samochodzie)
  • Mało dobrego ruchu
  • Stres
  • Wyczynowe uprawianie sportu
  • Sport sezonowy, „z doskoku”, czyli bez odpowiedniego przygotowania
  • Niewłaściwie wykonywane ćwiczenia jogi.

Dyskopatia może przybrać różne postaci począwszy od dehydratacji (odwodnienia) poprzez wypuklinę, na przepuklinie kończąc. Z kolei przepuklina może ewoluować nawet do tzw. sekwestru, czyli sytuacji, w której zawartość rozerwanego krążka – jądro i elementy pierścienia wnikają to otworu kręgowego i przesuwają się wzdłuż kanału kręgowego uciskając worek opony rdzenia, a nawet sam rdzeń. Zasadniczo można przewidzieć, że pojawiająca się w początkowym etapie dehydratacja krążka będzie postępować dalej w kierunku przepukliny, jeśli leczenie nie zostanie wdrożone w odpowiednim momencie.

Medycyna uważa, że proces zwyrodnieniowy krążka jest nieodwracalny (co w żadnym wypadku nie oznacza, że nic z tym nie można zrobić!). Znane są jednak z obserwacji przypadki, kiedy wypuklina (nierozerwany do końca krążek) zostaje odprowadzona na miejsce (efekt vacuum), czy też do pewnego stopnia krążek z powrotem się uwadnia.

Na marginesie: warto powiedzieć, że tzw. „nastawianie dysku” jest nieporozumieniem. Nie można uszkodzonej struktury naprawić manipulacją (tzw. rękoczynem). Takimi „zabiegami” można wyrządzić jeszcze większą krzywdę. Niestety człowiek cierpiący z bólu (dyskopatia najczęściej bardzo boli) gotów jest na wszystko, żeby tylko zmniejszyć ból. Można i należy stosować medycynę manualną w dyskopatii, ale musi to robić fizjoterapeuta lub lekarz. Stosując zabiegi odblokowujące segmenty zablokowane sąsiadujące z uszkodzeniem dyskopatycznym można znieść lub zmniejszyć ból związany z tym schorzeniem. Bardzo korzystne efekty daje też tzw. igło terapia.

BÓL

Człowiek cierpiący na dyskopatię ma problem przede wszystkim z bólem. Jest to główna przyczyna zgłaszania się pacjentów do lekarzy i fizjoterapeutów. Jednak kiedy dyskopatia boli, oznacza to zazwyczaj, że doszło już do uszkodzenia struktury krążka. Dzieje się tak dlatego, że sama zawartość krążka nie jest unerwiona. Unerwione są jedynie jego pierścienie na obwodzie. Tak więc początkowe stadium dyskopatii przebiega niezauważalnie – nie boli!

Doświadczony terapeuta jest w stanie zauważyć początkową fazę dyskopatii. Symptomem może być  ograniczenie ruchomości kręgosłupa, co dotyczy w pierwszej kolejności ruchomości rotacyjnej, wyprostnej i zgięciowej. Z kolei ból w dyskopatii (jak wspomniano wyżej) najczęściej oznacza już wypuklinę (odkształcenie krążka) lub przepuklinę (rozerwanie krążka). Ból tego rodzaju (w szczególności przepuklina) powiązany jest z trzema czynnikami:

  • Czynnik mechaniczny – Kiedy na skutek dehydratacji lub urazu zachodzi kompresja, przemieszczenie jądra wewnątrz „dysku” w kierunku zewnętrznych, unerwionych pierścieni włóknistych, pojawia się ból. Z kolei przepuklina przemieszczająca się w korzeniu nerwów rdzeniowych, drażniąc zakończenia nerwowe i zaburzając ich naturalną przesuwalność, doprowadza do charakterystycznego bólu promieniującego do obszarów unerwianych przez dany nerw (rwa kulszowa, rwa udowa itd.)
  • Czynnik chemiczny – w momencie fizycznego rozerwania krążka (przepuklina) wyciekająca zawartość krążka drażni zakończenia nerwowe wywołując reakcje chemiczne prowadzące do obrzęku nerwu i dodatkowo przyczynia się do nasilenia bólu.
  • Czynnik naczyniowy – nacisk przemieszczonego dysku na żyły związane z nerwem utrudnia odpływ krwi żylnej z nerwu i wywołuje przekrwienie. Nerwy są bardzo wrażliwe na utrudnienie powrotu żylnego gdyż nie mają naczyń limfatycznych mogących służyć jako alternatywne ujście płynów z tkanki. Przekrwienie w tym wypadku również wywoła ból.

LECZENIE

Leczenie zależy od stopnia zaawansowania dyskopatii i indywidualnego przypadku. Często dwie teoretycznie podobne dyskopatie wymagają zupełnie innego podejścia. O tym decyduje terapeuta/lekarz.

Kiedy ból jest ostry zdecydowanie lepiej jest spędzić kilka dni w łóżku stosując leki przeciwbólowe, przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. Leki ordynuje lekarz. Zmniejszenie bólu jest powolne i stopniowe. Nie należy spodziewać się szybkiej ulgi. W rzeczywistości leki nie grają żadnej roli w leczeniu dyskopatii, poza okresem ostrym, kiedy mogą być pomocne.Potem najczęściej wdraża się zabiegi fizykalne takie jak elektroterapia, pole magnetyczne, krioterapia itd., których zadaniem jest zmniejszenie stanu zapalnego Z kinezyterapii często stosowane są różnego rodzaju wyciągi, trakcje mechaniczne i ćwiczenia w odciążeniu.

Na tym polega najczęściej standardowa rehabilitacja/leczenie dyskopatii w Polsce. Kiedy ta metoda zawodzi (a tak się dzieje niestety często), pacjent kierowany jest do neurochirurga, który umawia operację. Zdarza się, że sugeruje się pacjentom przeprowadzenie operacji nawet bez próby rehabilitacji.

I tutaj ważna uwaga: zabieg operacyjny jest niezbędny tylko wtedy, gdy występuje nieustępujący przy próbach rehabilitacji ubytek neurologiczny lub istnieje duże ryzyko, że nerw zostanie trwale uszkodzony. Należy naprawdę zdać sobie sprawę, że zabieg operacyjny jest całkowitą ostatecznością. Czasami musi on zostać przeprowadzony, ale tak dzieje się w około 5% przypadków, pozostałe 95% może i powinna być leczona zachowawczo. Rehabilitacja powinna być również wdrażana przed koniecznym zabiegiem operacyjnym (jeśli jest na to czas i możliwości) i jak najszybciej po.

Jeśli nie operacja to co? Skazani na ćwiczenia

Operacja niestety nie gwarantuje wyleczenia bólu, może zagwarantować jedynie odbarczenie nerwu. Co więcej, pacjenci którzy już przez nią przeszli często uskarżają się na utrzymujący się, a nie rzadko jeszcze większy ból niż przed operacją. Ponadto istnieje realne niebezpieczeństwo postępu dyskopatii w innych segmentach. Uszkodzenia tkanek związane z dojściem operacyjnym i zrosty pooperacyjne zaburzają naturalną biomechanikę kręgosłupa i często proces wychodzenia z bólu, o ile w ogóle w pełni możliwy, trwa latami.

Mamy zatem paradoks, w którym głównym powodem zaakceptowania przez pacjenta operacji jest ból i ból ten nie daje spokoju również po zabiegu. Co robić zatem, żeby uniknąć operacji i wygrać z bólem? Przede wszystkim należy skonsultować swój przypadek z kilkoma fachowcami (przynajmniej trzema lekarzami i trzema fizjoterapeutami – tak podpowiada praktyka) zajmującymi się problemami kręgosłupa, gdyż trzeba rzeczywiście wykluczyć potrzebę operacji (te 5%), a następnie poszukać sprawdzonego, wykwalifikowanego terapeuty , który dobierze dla nas odpowiednie ćwiczenia, gdyż:

Jedyną naprawdę skuteczną formą leczenia i walki z bólem są ćwiczenia!

Ćwiczenia powinny być wdrażane jak najszybciej. Szczególnie, gdy pacjent miał zalecenie leżenia w łóżku. Nie należy czekać aż kręgosłup przestanie boleć całkowicie (to może w ogóle nie nastąpić), ale zacząć ćwiczenia, kiedy tylko będzie można już jako tako poruszać się. Odsuwanie ćwiczeń na dalszy plan powoduje jeszcze większe trudności. Mięśnie w odruchu obronnym napinają się i usztywniają jeszcze bardziej, a inne z kolei zanikają. W efekcie pacjent odczuwa z czasem progresywne pogorszenie swojego stanu. Ponadto ciało wykształca odruchowe stereotypy kompensacyjne, które utrudniają dalszą rehabilitację.

Leczenie za pomocą jogi

Rehabilitacja konwencjonalna ma niestety niewiele do zaoferowania na tym polu. Osobie cierpiącej na dyskopatię potrzebne jest nie kilka ćwiczeń, które przynoszą ulgę, ale konkretny system ćwiczeń, który zapewni nie tylko ulgę w bólu, ale sprawi, że efekt będzie trwały, skuteczny i nacelowany bezpośrednio na problem (miejsce uszkodzenia kręgosłupa), a ponadto zatroszczy się o cały organizm (stawy obwodowe, układy wewnętrzne, w tym najważniejszy z punktu widzenia schorzenia układ nerwowo-mięśniowy). Niezwykle ważna jest reedukacja posturalna i sterowanie procesem prawidłowej kompensacji jak również odblokowanie miejsc położonych w pozornie odległych obszarach od miejsca uszkodzenia dyskopatycznego. Dopiero wtedy można spodziewać się zadowalających efektów i zapewnić sobie, oprócz samego leczenia, pełną profilaktykę wtórną. Taki system leczenia istnieje i jest to właśnie joga. Rehabilitacja dyskopatii za pomocą ćwiczeń jogi opiera się przede wszystkim na wykonywaniu asan, czyli pozycji jogi.

Efekt, który te ćwiczenia zapewniają jest całkowicie niepowtarzalny.

W początkowym etapie asany rozluźniają napięte w odruchu obronnym mięśnie i więzadła, następnie poprzez specyficzne techniki osiąga się wydłużenie kręgosłupa oraz dekompresję połączeń stawowych i nerwów rdzeniowych. Powtarzanie określonych ćwiczeń na tym etapie ma na celu zmniejszenie/zniesienie mechanicznego ucisku na krążek i uciśnięte przez niego struktury i zapewnienie warunków dla zejścia obrzęku i podrażnienia chemicznego (swoiste gojenie się krążka).

Na kolejnym etapie wykonuje się ćwiczenia poprawiające zakres ruchu pozostałych elementów kręgosłupa oraz stawów obwodowych. Ma to kolosalne znaczenie dla biomechaniki kręgosłupa jako całości i wielki wpływ na miejsce uszkodzenia (uzyskuje się odciążenie uszkodzenia). Tego rodzaju ćwiczenia muszą zostać odpowiednio dobrane przez terapeutę, aby zapobiec dalszym uszkodzeniom i powikłaniom.

Uwaga! Znane są przypadki samodzielnego wykonywania tego rodzaju ćwiczeń przez pacjentów, które zakończyły się dalszym uszkodzeniem. Nie warto modyfikować asan nie posiadając wiedzy z zakresu fizjoterapiiBrak świadomości zagrożeń wynikających ze specyficznych ustawień ciała w asanach dla miejsca uszkodzenia krążka może zwiększać ryzyko nasilenia się bólu i/lub pogłębienia problemu neurologicznego.

Równolegle wdraża się postępowanie służące normalizacji napięcia mięśniowego i obniżeniu pobudzenia nerwowego (zmniejszenie stresu ogólnego). W zależności od przypadku poprawa stanu funkcjonalnego, zniesienie lub znaczne zmniejszenie bólu może następować od kilku tygodni do kilku miesięcy, przy regularnych ćwiczeniach.

Przez regularne ćwiczenia rozumie się wykonywanie zaleconego zestawu ćwiczeń codziennie! Tak jak ma to miejsce w normalnej rehabilitacji.
Zdarza się, że poprawa w postaci zniesienia bólu, pojawia się gwałtownie w pozornie bardzo trudnym przypadku. Wszystko zależy od indywidualnego stanu klinicznego.

Rokowanie

Ćwiczeniami nie jesteśmy w stanie cofnąć przepukliny, czasem udaje się to w przypadku wypukliny, ale za to całkowicie realne jest pełne zniesienie bólu i poprawa komfortu życia do tego stopnia, że pacjenci często zapominają, że mają dyskopatię. Kiedy to już nastąpi trzeba uważać, żeby jednak do pewnego stopnia oszczędzać swój kręgosłup w sytuacjach dnia codziennego i wysiłkach sportowych. Należy unikać nieumiejętnego dźwiganie ciężarów, czy nagłych rotacji z obciążeniem jak również nie szaleć z tempem progresji ruchów w praktyce ćwiczeń jogi. Oczywiście osoba, która przeszła tego rodzaju proces rehabilitacji musi utrzymywać regularność wykonywania ćwiczeń do końca życia. Z czasem można zmniejszyć ich częstotliwość do kilku razy tygodniowo, ale profilaktyka wtórna musi zostać zachowana. Zdarza się, że z czasem staje się możliwe wykonywanie bardziej zaawansowanych ćwiczeń, o których pacjent nie mógł wcześniej nawet marzyć. To jednak zależy od indywidualnego przypadku, poziomu motywacji,  regularności oraz poprawności praktyki ćwiczeń jogi.

Bartosz Niedaszkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *